Gulasz wołowy najlepiej podkreślają słodka papryka, czarny pieprz, liść laurowy, ziele angielskie i czosnek. Taki zestaw pasuje do długiego duszenia i wzmacnia smak mięsa, zamiast zamieniać sos w pikantną mieszaninę.
Na kilogram wołowiny używam zwykle 1-2 łyżeczek słodkiej papryki, 2 liści laurowych, 3 ziaren ziela angielskiego oraz pieprzu. Do bardziej węgierskiej wersji dokładam kminek i trochę ostrej papryki. Mieloną paprykę wsypuję po zmniejszeniu ognia, szybko mieszam i niemal od razu dodaję płyn. Przypalona robi się gorzka.
Majeranek pasuje do gulaszu o bardziej polskim charakterze, ale dodaję go dopiero pod koniec. Rozmaryn oraz jałowiec zostawiam do wersji z wyraźnym, ciemnym sosem i używam po szczypcie. Najwięcej głębi daje samo dobre zrumienienie mięsa. Przyprawy mogą ten smak rozwinąć, lecz nie są w stanie go zastąpić.