Śledzie w oleju najlepiej podkreślają liść laurowy, ziele angielskie, czarny pieprz i gorczyca. Przyprawy powinny uzupełniać słony, intensywny smak ryby oraz cebuli, a nie zamieniać zalewę w korzenną marynatę.
Na około 500 g śledzi daję zwykle 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego, kilka ziaren pieprzu i pół łyżeczki gorczycy. Ziarna pieprzu lekko rozgniatam, dzięki czemu szybciej oddają aromat. Soli zazwyczaj nie dodaję, dopóki nie spróbuję gotowych śledzi.
Jedna lub dwie jagody jałowca pasują do bardziej wytrawnej wersji. Goździk również bywa używany, ale wystarczy jeden na cały słoik. Większa ilość szybko przykrywa rybę. Śledzie potrzebują kilku godzin, a najlepiej całej nocy, żeby przyprawy połączyły się z olejem oraz cebulą.