Ciasto smaruje się jajkiem przed pieczeniem, aby uzyskać rumiany kolor, połysk i delikatną skórkę. Ostateczny efekt zależy od tego, której części jajka użyjemy i czym ją rozrzedzimy.
Samo żółtko daje najmocniejszy, złocisty kolor i wyraźny połysk. Całe jajko zapewnia bardziej zrównoważony efekt, dlatego pasuje do bułek, chałek i pasztecików. Białko daje połysk oraz nieco bardziej chrupiącą, lecz bledszą powierzchnię.
Jajko roztrzepuję dokładnie i nakładam bardzo cienką warstwą. Przy cieście francuskim pilnuję, aby nie spłynęło na przecięte krawędzie, bo może skleić warstwy i ograniczyć ich wyrastanie.
Dodatek mleka łagodzi kolor, a odrobina wody ułatwia rozprowadzenie. Gruba warstwa nie daje ładniejszego efektu. Częściej tworzy nierówne, ciemne plamy.