Mąkę orkiszową w naleśnikach najłatwiej zastąpić mąką pszenną w proporcji 1:1. Ciasto będzie bardziej elastyczne i zwykle nie wymaga żadnej zmiany poza ewentualną korektą płynu po odpoczynku.
Mąka owsiana również działa 1:1, ale daje naleśniki bardziej miękkie i mniej sprężyste. Po wymieszaniu odstawiam ciasto na 10–15 minut, a następnie dolewam mleko lub wodę małymi porcjami.
Do wersji bezglutenowej używam trzech części mąki ryżowej i jednej części skrobi ziemniaczanej. Sama mąka kokosowa ani migdałowa nie odtworzy elastyczności naleśnika i wymaga zupełnie innych proporcji jajek oraz płynu.