Natka, koperek i większość miękkich ziół najdłużej zachowują jędrność, gdy łodygi mają dostęp do wody, a liście pozostają suche. Odcinam końcówki, usuwam zwiędnięte fragmenty i wstawiam pęczek do słoika z niewielką ilością zimnej wody.
Liście osłaniam luźno woreczkiem i trzymam w lodówce. Jeśli trzymam w wodzie, to zmieniam, gdy zaczyna mętnieć, a mokre ścianki osuszam. Jeśli zioła zostały umyte, przed schowaniem dokładnie suszę je w wirówce albo na ręczniku.
Drugim sposobem jest zawinięcie suchych ziół w lekko wilgotny ręcznik papierowy i zamknięcie w pojemniku. Ręcznik nie może być zbyt mokry, ponieważ stojąca wilgoć szybko prowadzi do śliskich, ciemnych liści.
Bazylii nie traktuję tak samo jak koperku, zwykle lepiej stoi w wodzie na blacie, z dala od chłodu i ostrego słońca. Zioła o mocno sczerniałych, lepkich liściach usuwam zamiast mieszać je ze świeżym pęczkiem.