Ugotowane ziemniaki z poprzedniego dnia najlepiej wykorzystać tam, gdzie ich schłodzona i suchsza struktura jest zaletą. Mączyste ziemniaki przeznaczam na kopytka, kluski, krokiety albo kotlety ziemniaczane, a bardziej zwarte na sałatkę lub smażenie. Chociaż nie powiem, zdarza mi się smażyć ziemniaki tłuczone na maśle na patelni jak placek. Są mega pycha 🙂
Do chrupiących ziemniaków kroję je w grube plastry – tak zwane talarki i smażę na dobrze rozgrzanym tłuszczu bez częstego mieszania. Można też ułożyć je w zapiekance, dodać do omletu albo rozgnieść na blasze, posmarować olejem i dopiec.
Ziemniaków na kopytka nie miksuję blenderem, bo masa robi się kleista. Przeciskam je przez praskę lub gniotę tłuczkiem i dodaję tylko tyle mąki, ile potrzeba do związania ciasta.