Pizza zbliżona do tej z pizzerii wymaga dobrze przefermentowanego ciasta i maksymalnie rozgrzanej powierzchni do pieczenia. Na 4 placki biorę 500 g mąki typu 00 lub pszennej chlebowej, 325 ml chłodnej wody, 10 g soli i 2 g drożdży instant. Do prostego sosu wystarczy puszka pomidorów, sól i oregano.
Mąkę łączę z wodą i drożdżami, po kilku minutach dodaję sól i wyrabiam do gładkości. Po krótkim odpoczynku dzielę ciasto na 4 kule i zostawiam w lodówce na 18–24 godziny. Przed pieczeniem ogrzewam je przez około 2 godziny.
Stal, kamień albo odwróconą grubą blachę rozgrzewam przez 30–45 minut w najwyższej temperaturze piekarnika. Ciasto rozciągam dłońmi, zostawiam rant, nakładam cienką warstwę sosu i niewiele dodatków.
Pizza jest gotowa, gdy rant ma ciemniejsze pęcherze, ser się roztopił, a spód jest sztywny i rumiany. Jeśli spód pozostaje blady, problemem jest zwykle za krótko rozgrzana powierzchnia, nie samo ciasto.